wtorek, 20 marca 2012

Łapacz snów

Jako że przez ostatnie dwa lata miewam co jakiś czas koszmary senne, zainteresowały mnie łapacze snów :)
Niezależnie od tego czy jest to "efekt placebo" czy rzeczywiście coś w tym jest, wykonałam własny. Zawiesiłam go nad łóżkiem i przyznaję, że od jakichś dwóch tygodni mam same przyjemne sny, a tych koszmarnych nawet jeżeli są to nie pamiętam i nie budzą mnie w nocy :).
Historia tego amuletu jest bardzo interesująca:

"Indianie wierzący w nadprzyrodzoną moc łapaczy snów powiadają, że sny, zarówno te dobre, jak i złe, zsyłane są z ciemnego, nocnego nieba. Złe sny, jako te wielkie i niezdarne, wpadają w sieć i grzęzną w niej, by pod wpływem promieni porannego Słońca wyparować wraz z rosą. Dobre sny, jako małe i sprytne przeciskają się i po piórze spływają delikatnie na śpiącego, uprzyjemniając mu odpoczynek. Mówi się też, że kolisty kształt jego ramy symbolizuje cyklicznie powtarzający się krąg czasu, Matkę Ziemię, cztery strony świata, w których żyją ludzie. Sieć wyobraża jedność rodziny z wszystkimi jej powiązaniami, zaś więzy - więzy rodzinne. Łapacze snów należy zawieszać w miejscu, w którym może go dosięgnąć poranne promienie słoneczne.
Łapacze snów wyrabiane z wierzby i zwierzęcych ścięgien, nie służyły ich użytkownikom zbyt długo. Wierzba wysychała, a napięcia ścięgien słabło. Miało to przypominać zarazem o tym, że młodość wcale nie jest wieczna. (...)
Pewna opowieść mówi o tym, jak to Asibikaashi (Kobieta Pająk) pomagała Wanabozhoo zwrócić ludziom Giizis (Słońce). Wtedy to u zarania narodu Indian Chippewa, wszystkie ich narody żyły w jednym miejscu na Wyspie Żółwia. Kiedy jednak rozproszyli się po czterech stronach Ameryki Północnej, Asibikaashi nie była już w stanie móc odwiedzać wszystkie kolebki. Dlatego też matki, siostry i babcie zapoczątkowały zwyczaj tkania dla każdego noworodka magicznych pajęczyn. (...)
Często powtarzana przez Indian legenda mówi, że dawno temu pewna stara kobieta pod sklepieniem swego szałasu zobaczyła pająka tkającego sieć. Obserwowała go i podziwiała jego pracę. Chroniła pajęczynę, bo wokół biegały dzieci, które mogły ją zniszczyć. Kiedy pająk zakończył swą pracę, do sieci zaczęły wpadać różne owady. Pewnego dnia pająk postanowił odejść. Zanim to uczynił, podziękował kobiecie:
- Dziękuję ci bardzo, że mnie chroniłaś i osłaniałaś. W dowód wdzięczności ofiaruję ci niezwykły podarunek. Dam ci moją pajęczynę, która odtąd będzie chwytała wszystkie sny, które wejdą do twego namiotu. O świcie wszystkie twoje złe sny odejdą. (...)
Aby łapacz zatrzymał wszystkie złe sny a przepuszczał tylko dobre, powinien mieć niektóre z następujących ozdób:

  •  koraliki: spełniają sny
  • pióra: spełniają sny i symbolizują oddech lub powietrze
  • róg jelenia: daje powodzenie w łowach
  • kawałek modrzewia lub szałwi: daję zdrowie
  • futerko: zapewnia wygodę i ciepło
  • koński włos: daje wytrzymałość
  • turkus: sprowadza siłę
  • kryształ górski: daje moc
  • pazury: zapewniają ochronę"

Ja swój wykonałam ze starej bransoletki, która posłużyła za obręcz, a pokryłam ją błękitną muliną. Sieć jest po prostu czarną nitką, koraliki znalezione w moim biżuteryjnym skarbczyku. Piórka zebrałam idąc codziennie na uni (moja droga wypada przez lasek przy akademikach :) ).
Metodę podpatrzyłam tutaj:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz