piątek, 4 maja 2012

Śniadanie dla Hekate

Czosnek to po prostu mój nałóg. Obok czekolady stanowi drugi pokarm od którego jestem uzależniona. Dodaję go praktycznie do wszystkiego. Idealna kanapka to ta z odrobiną sosu czosnkowego. Nie wyobrażam sobie bez niego żadnego sosu do makaronu ani żadnego mięsa. Zjadam go w ogromnych ilościach. Bywa, że tylko lekko starty ląduje na kanapce.
Bardzo poważnie zastanawiam się nad tym jak to jest, że ludzie nie produkują perfum o zapachu czosnku. Ja bym chętnie z takich korzystała ;).


Co do samej rośliny, jest jedną z najdłużej uprawianych - od 5000 tys. lat ;). W starożytności była uważana za panaceum - lek na wszystko. I generalnie rzecz biorąc mnóstwo ludzi na przestrzeni wieków doceniało jego właściwości lecznicze. Jest naturalnym antybiotykiem. Zawiera bardzo silny olejek eteryczny.

Oczywiście równie mocno jak smak, podoba mi się związana z czosnkiem otoczka obyczajowo-przesądna. Najbardziej rozpowszechnionym przekonaniem jest ochrona przed wampirami jaką daje czosnek. Co więcej, w Indiach wiesza się w drzwiach paprykę chilli, cytrynę i właśnie czosnek żeby odstraszyć złe duchy.
Moim ulubionym obyczajem związanym z tym warzywem jest starożytny zwyczaj pozostawiania czosnku na rozstaju dróg dla boginii magii, czarów i rozdroży, aby mogła się nim pożywić. 
Jeżeli ktoś ma ochotę dowiedzieć się więcej na temat zarówno właściwości jak i historii czosnku polecam stronę Czosnek - źródło zdrowia i wigoru.

Problem z czosnkiem polega na wyborze odpowiedniego w sklepie. Bardzo złe doświadczenia mam z chińskim. Zwykle szybko schnie, nie ma smaku, jest bardzo drobny, psuje się. Na zdjęciu nieco droższy czosnek pochodzenia hiszpańskiego. Ma bardzo ładne różowawe łupinki, dorodne ząbki i może leżeć naprawdę długo, bez stresowania się, że wyciągniemy zeschłe bobki.

Przetworem z czosnku, który po prostu uwielbiam i stosuję na co dzień jest sos czosnkowy :)
Przedstawię wersję light i wersję hard ;)

W wersji light:
jogurt naturalny
3-4 ząbki czosnku
łyżeczka majonezu
szczypta białego pieprzu

Wszystko razem wymieszać i odstawić na noc do lodówki. Rano proponuję kanapki z dużą ilością warzyw i tym własnie sosem ;)

W wersji hard:
śmietana kwaśna 12 %
ser typu feta
3-4 łyżki majonezu
7-8 ząbków czosnku
dużo pieprzu
szczypiorek/koperek

Do pojemnika wlać śmietanę, majonez, wrzucić pokrojony w kostkę ser. Ząbki czosnku zetrzeć i też dodać.  Wszystko razem zmiksować blenderem. Na koniec doprawić pieprzem i domieszać drobno pokrojony szczypiorek lub koperek. Najlepiej podawać z pieczonym mięsem i ziemniakami. Doskonale nadaje się do frytek ;)

2 komentarze:

  1. A ja znam jeszcze szybszy sposób na sos czosnkowy, który sprawdza się, w momencie, gdy cały czosnek zszedł, a nie chce Ci się wychodzić po zakupy.
    1 saszetka Knorr sos czosnkowy albo czosnek w kostce Knorr
    pół jogurtu naturalnego gęstego
    płaska łyżeczka majonezu
    chilli

    wymieszać razem i podawać ze smażonymi ziemniakami, chipsami czy nuggetsami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uznaję rzeczy, które mają udawać czosnek ^^
      Ani granulowanego, suszonego ani żadnych podróbek z paczki.
      Ja w ogóle nie uznaję wszelkiego rodzaju fixów i gotowych proszków. To wyłącznie konserwanty, glutaminiany i benzoesany. Samo świństwo od którego dostajesz raka ;) Więc za sosik z paczki podziękuję ;P

      Usuń