piątek, 15 czerwca 2012

Piknik ;)

Zostałam dzisiaj porwana przez mojego M. ;)


W bardzo piękne miejsce z resztą ;)


A co tam robiliśmy? Przede wszystkim jedliśmy:


Oczywiście sushi dzięki kochanemu M. który umie takowe przygotować ;)


Nie obyło się bez deseru ;)


Oglądaliśmy bociana:


I pana wykonującego akrobacje na desce (nie mam pojęcia jak nazywa się ten sport!):


Całkiem miłe popołudnie w Myślęcinku ;)


3 komentarze:

  1. hej no fajnie :D W jaki sposób zmodyfikować mózg swojemu facetowi, żeby też takie cuda wyczyniał? Zaczynam wierzyć, droga Ado, iż trafiłaś na ewenement na skalę świato wą (mam na myśli M. ofc).... :p Tak się tylko przekomarzam ze zwykłej babskiej zazdrości :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja absolutnie nic nie musiałam z nim robić ;) Taki samorodek :D Już od dawna jestem przekonana o jego wyjątkowości :D

      Usuń