fbpx
Wszystko Pod Kontrolą

Nie umiem żyć bez kawy i się tego wcale nie wstydzę ;). Ale prócz spożycia codziennie o poranku by się rozbudzić, znalazłam dla niej jeszcze kilka interesujących zastosowań.

Jest to chyba najprzyjemniejsza możliwa używka. Jeden z moich ulubionych autorów pisał o niej tak:
Kawa(…) nie staje między naszym umysłem a rzeczywistością, nie narusza mechanizmu naszej wyobraźni, nie zawodzi naszych zmysłów. Pozostawia nam całkowitą niezależność, potęgując tylko wytrwałość w natężeniu myśli, która staje się lekka i nieskrępowana, rozpraszając znużenie we wszystkim, co ono przynosi, jak apatia, nieufność we własne siły, rozterki, zgryzoty z urojonych przeszkód i trudności
Jan Parandowski „Alchemia słowa”

Pozytywnie działanie substancji zawartych w kawie już od dawna spowodowało, że stała się ona jednym z popularnych składników kosmetycznych. Głównie wykorzystuje się kofeinę oraz aromaty zapachowe. Nie bez znaczenia jest zdolność kawy do neutralizowania wolnych rodników (czyli po prostu odmładza ;).

Doskonale się sprawdza w użyciu w domowych kosmetykach. Np. jako peeling:

Ja zwykle już się nie bawię solą, tylko wysypuję na dłoń odrobinę suchej kawy i wmasowuję w wilgotną skórę. Efekty są po prostu świetne!

Innym zastosowaniem kawy może być płukanka. Parzymy dwie łyżeczki kawy w szklance wrzątku i po umyciu włosów, spłukujemy właśnie tym wywarem. Przepięknie podkreśla kolor ciemnych włosów! To taka lepsza wersja szamponów ożywiających kolor, bo kompletnie ekologiczna 😉

2 odpowiedzi

  1. Ja lubię kawę, ale jedynie okazyjnie i musi być naprawdę smaczna 🙂 Jako kosmetyku jeszcze nie używałam, póki co przekonuję się do stosowania produktów spożywczych jako kosmetyków..

  2. Też jestem kawoszką, poranna kawa to jeden z najprzyjemniejszych momentów dnia :-)Natomiast do kawowego peelingu dodaję oliwę i mam dwa w jednym wygładzanie i natłuszczanie skóry. Z pzryjemnościa obserwuję 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *