czwartek, 27 czerwca 2013

Ściąga do sklepu: składniki kosmetyków

Studiując człowiek jest zmuszony wkładać sobie do głowy mnóstwo rzeczy. Dlatego nie lubię zaśmiecania swojej pamięci i staram się tego unikać. Jednocześnie, stojąc przed drogeryjną półką, chciałabym wiedzieć, co tak naprawdę kupuję.

Dlatego stworzyłam sobie małą sklepową ściągę z, w mojej opinii, najpopularniejszymi składnikami kosmetyków, które uciekają mojej pamięci. 



Dodatkowo, oznaczyłam składniki szczególnie niepożądane (!) i te wyjątkowo korzystne (*). Przyznaję, że mi się to rozwiązanie bardzo sprawdza. Jeżeli ktoś miałby ochotę skorzystać, chętnie się podzielę: wystarczy kliknąć.

Ściąga jest w formacie pdf. Wystarczy pobrać, wydrukować i wyciąć. Ja swoją dodatkowo zabezpieczyłam taśmą klejącą, ale pewnie laminowanie sprawdziłoby się jeszcze lepiej.

U mnie się sprawdza :)
Przydatne czy nie?

4 komentarze:

  1. Z kosmetykami raczej nie mam problemu, na razie szaleję na punkcie składników żywności. Od tego jednak jest moja Lepsza Połowa :D

    Dodałabyś Aduś coś nowego :P


    A, zapomniałam, to jestem ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, czegoś takiego szukałam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny pomysł :) chyba sama coś takiego wypróbuję :P

    OdpowiedzUsuń