fbpx
Wszystko Pod Kontrolą
Studiując człowiek jest zmuszony wkładać sobie do głowy mnóstwo rzeczy. Dlatego nie lubię zaśmiecania swojej pamięci i staram się tego unikać. Jednocześnie, stojąc przed drogeryjną półką, chciałabym wiedzieć, co tak naprawdę kupuję.


Dlatego stworzyłam sobie małą sklepową ściągę z, w mojej opinii, najpopularniejszymi składnikami kosmetyków, które uciekają mojej pamięci. 


Dodatkowo, oznaczyłam składniki szczególnie niepożądane (!) i te wyjątkowo korzystne (*). Przyznaję, że mi się to rozwiązanie bardzo sprawdza. Jeżeli ktoś miałby ochotę skorzystać, chętnie się podzielę: wystarczy kliknąć.
Ściąga jest w formacie pdf. Wystarczy pobrać, wydrukować i wyciąć. Ja swoją dodatkowo zabezpieczyłam taśmą klejącą, ale pewnie laminowanie sprawdziłoby się jeszcze lepiej.

U mnie się sprawdza 🙂
Przydatne czy nie?

4 odpowiedzi

  1. Z kosmetykami raczej nie mam problemu, na razie szaleję na punkcie składników żywności. Od tego jednak jest moja Lepsza Połowa 😀

    Dodałabyś Aduś coś nowego 😛

    A, zapomniałam, to jestem ja 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *