piątek, 7 marca 2014

Zastosowanie pasty cynkowej

Twarz jest elementem ludzkiego ciała, na który zwracamy uwagę w pierwszej kolejności. Dlatego wszelkie związane z nią problemy, są tak bardzo uciążliwe i przygnębiające. Jednak jeżeli dotyczą one skóry, istnieje kilka niedrogich metod na poradzenie sobie z tym.




Jedną z tych metod jest pasta cynkowa. Dlaczego akurat ona? Najpierw kilka słów na temat funkcji cynku w ludzkim organizmie.

Jest to jeden z mikroelementów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania. Przede wszystkim, uczestniczy w przemianie materii, ponieważ wchodzi w skład ponad 200 enzymów, które są substancjami rozkładającymi pokarm. Jest też składnikiem wielu hormonów - między innymi hormonu wzrostu czy hormonów płciowych. Cynk to warunek odporności organizmu. Jego niedobór powoduje zwiększoną wrażliwość na infekcje. Jednak zastosowanie, które mnie interesuje najbardziej, to uczestnictwo cynku w prawidłowym funkcjonowaniu i odbudowie skóry, włosów i paznokci. Wiąże się to głównie z faktem uczestnictwa cynku w odbudowie kolagenu.

Można zażywać cynk w postaci pożywienia czy tabletek. Ale inną skuteczną metodą jest wykorzystanie pasty cynkowej. W swoim składzie ma ona kwas salicylowy, który szczególnie dobrze działa na stany zapalne z ropnym odczynem, ponieważ obsusza je. Drugim składnikiem jest właśnie cynk, który wspomaga odbudowę naskórka. Dzięki temu, pozbywanie się zmian skórnych staje się znacznie szybsze.



Kolejnymi zaletami tego produktu są cena, dostępność i długotrwałość. Ja swoje pudełeczko kupiłam za niecałe 4 zł. Można ją dostać w niemalże każdej aptece. Przechowywana w dobrych warunkach (chłodne i zacienione miejsce) może stać całymi miesiącami i nie ulega żadnym niepożądanym procesom.



Jedyną wadę, jaką widzę w tym produkcie, to upierdliwa aplikacja. Pasta jest w konsystencji dość "tępa". Ciężko się rozprowadza i lubi opuszczać skórę w najmniej odpowiednim momencie. Jednak jestem w stanie jej to wybaczyć i się z nią pomęczyć, doceniając jej działanie.


Obecnie pasta cynkowa jest jednym z dwóch moich ulubionych środków do walczenia z niesforną cerą. O kolejnym pewnie za niedługo opowiem ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz