fbpx
Wszystko Pod Kontrolą
Podobno ten typ kosmetyku kolorowego powinno się zmieniać mniej więcej co trzy miesiące. Nieświadomie zastosowałam się do tej zasady i przy okazji wypróbowałam bardzo tani oraz często polecany egzemplarz.



Curling Pump Up Mascara Lovely od pierwszego użycia zdetronizowała moją poprzednią ulubienicę – Miss Sporty Fabulous Lash.



Przede wszystkim – daje dużo lepszy efekt. Bardzo ładnie rozczesuje włoski i podkręca, co Miss Sporty ostatnio niestety nie za dobrze wychodziło. Do tego daje bardzo czarny, węglasty efekt. Sam tusz ma też dużo rzadszą konsystencję, co powoduje, że znacznie łatwiej i przyjemniej rozprowadza się na rzęsach.

Cena tu za bardzo nie ma znaczenia, gdyż obie maskary należą raczej do tych niskopółkowych – Miss Sporty to koszt ok. 12 zł, a Lovely ok. 9 zł.

Natomiast dużą różnicę robi mi szczoteczka. Jej kształt – z jednej strony dłuższe, z drugiej krótsze włoski – ułatwia malowanie dolnych rzęs. Wręcz zaskoczyło mnie jak przyjemnie się jej używa. 


Są efekty, więc można wyjść do ludzi 😉

8 odpowiedzi

  1. Zastanawia mnie ta prawidłowość – dobre maskary są w jakichś okropnych opakowaniach – zielone, żółte, za chwile pisanki. A te, które dobrze wyglądają są do niczego xD

  2. O no nie wiem, może spróbuje, zwłascza jeżeli podkresla rzęsy, ale na razie szukam ideału który by tak ładnie podkręcał i jeszcze dawał poczucie objętosci. Ja używam tuszu Bell od chyba dwóch lat i też jestem bardzo zadowolona, więc również polecam spróbować(cenowo też przystępny)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *