piątek, 27 czerwca 2014

Marzenia z górnej półki

Marzyć mi nikt na szczęście nie może zabronić. I chociaż prawdopodobnie jeszcze długo (albo i nigdy) nie będzie mnie stać na realizację tych najbardziej szalonych, ale kto wie? Dobrze jest mierzyć wysoko. Tak na wszelki wypadek ;)


Źródło: Vogue UK, Dec 2013


1. Zegarek Chanel Moonphase J12
Na początek skromnie: marzy mi się tylko zegarek. Zakochałam się w nim, kiedy zobaczyłam go w grudniu zeszłego roku w Vogue UK. Podoba mi się krój koperty, bransoleta, no i przede wszystkim, dodatkowa tarcza wskazująca obecną fazę księżyca. Jest w tym coś eleganckiego i magicznego. Cena wersji Classic to zaledwie, bagatela, ok 10.000$. Plus podatek.


Źródło: Steve Vyse 2012, steve@eletricfarn.co.uk
2. Dzień w Spa Blue Lagoon w Reykyaviku
Na wycieczkę na Islandię choruję od dawna, ale nasiliło mi się dodatkowo odkąd z koleżanką przygotowywałyśmy prezentację o turystyce jakoś w marcu. Spa wygląda jak południowa Francja. Aż ciężko uwierzyć, że to gorące źródła Islandii. Jestem absolutnie zakochana w idei tego miejsca. Niestety, samo dostanie się na Islandię nie jest ani proste ani tanie. O dniu w takim Spa nie wspominając ;).


Źródło: grzybland.pl
3. Biała trufla

Marzy mi się spróbować jak smakuje prawdziwa biała trufla. Oczywiście nie sama, tylko w formie jakiegoś dania. Mimo że za grzybami nie przepadam, obsesyjnie wręcz czekam na możliwość skosztowania białej trufli, odkąd naczytałam się o niej i włoskiej kuchni generalnie w "Afrodyzjaku" Anthony'ego Capelli trzy lata temu. Ceny zaczynają się od kilkuset złotych a dochodzą nawet do 250.000$ ;)


Źródło: theglampad.blogspot.com
4. Fortepian
Nie musi być koncertowy, kameralny wystarczy. Co ciekawe, jest to chyba jedyny instrument, do którego chciałabym wrócić, pomimo że kiedyś kojarzył mi się z najgorszą męczarnią. Kiedy jeszcze byłam w szkole, miałam i lekcje i możliwość, ale nigdy nie wystarczało mi czasu żeby odpowiednio dużo ćwiczyć. Taki los dodatkowych przedmiotów w szkole muzycznej. Ile taka przyjemność? Oczywiście można taniej, ale takie które mi się podobają zaczynają się od mniej więcej 30.000 zł. Używane. + odpowiednio duże mieszkanie, bo gdzieś go muszę trzymać ;).

To tyle moich. A wy? Jakiś bardzo kosztowne marzenia :)?

7 komentarzy:

  1. do spa na Islandię to i ja bym się wybrała, ah :) :) marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdziemy sponsora i możemy jechać :P

      Usuń
  2. Oj podobają mi się twoje marzenia, tez lubię marzyć:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zegarek jest rzeczywiscie magiczny... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z niecierpliwością czekam na nowe posty!

    OdpowiedzUsuń