fbpx
Wszystko Pod Kontrolą
Akcesorium ratującym mnie w obecnie panującej duchocie jest wachlarz. Szukałam go dość długo, ale nie znalazłam nic, co by mi się podobało. A skoro nie było gotowca, postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce.




Najprostszym sposobem było zdobycie mechanizmu wachlarza i wymiana materiału. Szkielet z bardzo nieciekawą tkaniną kupiłam w indyjskim sklepie za 3,50 zł :).


 Co do materiału – wykorzystałam kawałek nieużywanej, satynowej sukienki. Wystarczyło trochę kleju, nożyczki i voila!


Jeden z moich ulubionych letnich gadżetów 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *