środa, 29 października 2014

Efektywne notatki

Dojście do tego jak zorganizować swoje notatki żeby mieć z nimi jak najmniej pracy zajęło mi parę lat. Obecny system sprawdza się doskonale, zapewnia mi minimum wysiłku i maksimum porządku.

 


Podstawą są dwa segregatory z elastycznymi, lekkimi okładkami. Tam mieszkają notatki i wszystkie kserówki. Dzięki temu wszystko jest w jednym miejscu, nie ma żadnych fruwających kartek i zawsze można coś dołożyć. Natomiast wszystko czego nie muszę drukować (dodatkowe teksty jak artykuły czy rozdziały z książek mam w tablecie.)


Dodatkowo w środku przedmioty są podzielone dzięki tekturowym zakładkom, łatwo dostępnym w większych supermarketach (ok. 3-4 zł/komplet). Można też oczywiście wyciąć takie samemu z tektury ;). Dzięki temu nic się nie miesza i notatki siedzą w miejscu. Natomiast na samym końcu są puste strony do notowania na bieżąco.

Jeżeli chodzi o metody notowania, kieruję się kilkoma prostymi zasadami:

  • staram się to robić systematycznie
  • pytam, jeżeli czegoś nie rozumiem lub czegoś nie dosłyszałam 
  • strukturyzuję informacje - dzielę na punkty, podpunkty, gwiazdki, kropki itp.
  • używam własnego systemu skrótów (które trzeba koniecznie zapisać na marginesie!)

Jako, że jestem typowym dotykowcem, uczę się robiąc notatki. Dlatego korzystam z różnych drobiazgów ułatwiających uczenie się:
  • zakreślacze - do zaznaczania WYŁĄCZNIE kluczowych słów (zaznaczanie więcej niż jednego zdania mija się z celem).
  • samoprzylepne karteczki - do uzupełniania wcześniej zrobionych notatek i np. notowania skrótów
  • zakładki - do zaznaczania stron w organizerze, książkach i innych dłuższych tekstach.
  • spinacze, klipsy itp. - do scalania ze sobą większych ilości stron.
Dodatkowo dbanie o estetyczną stronę notatek i gadżetów do ich tworzenia mam więcej ochoty, żeby się uczyć ;).

Ktoś? Coś? Jakieś inne ciekawe sposoby na notatki ;)?

13 komentarzy:

  1. ciekawy post:) też zawsze w LO tak robiłam, gwiazdeczki, kropeczki, teraz studiuję matmę i takich informacji do wypunktowania jest nie wiele, ale wzory albo definicje zawsze biorę w kolorowe rameczki i fajnie się to sprawdza;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Studiujesz czarną magię! :D <3
      Ja tak zdolna nie jestem niestety :) wszystko na kalkulatorze liczę :P
      I moje sposoby są typowo dla humanistów xD

      Usuń
  2. Ja zawsze chciałam mieć taki porządek w notatkach, ale nigdy się za to porządnie i systematycznie nie zabrałam :) na studiach wystarczał jeden zeszyt A4 do wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie studia same wymusiły porządek :D Inaczej bym kompletnie zginęła w tym wszystkim ;)

      Usuń
  3. ja też zawsze "wypunktowuję" sobie te najważniejsze informacje osobno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja tak mam! :)

      Usuń
  4. Ja się uczę przez robienie notatek z notatek;) ale na szczęście ten etap już za mnia:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc też jesteś dotykowcem! :D Doskonale mi się uczy przez robienie notatek. Zazdroszczę zakończenia tego etapu ;)

      Usuń
  5. Noszę do każdego wykładowcy jedną teczkę - trzymam tam wszystko na zajęcia - książki, kserówki, notatki. Potem wszystko ląduje w segregatorze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teczki mnie denerwują. Wszystko leży jedno na drugim i żeby się do czegoś dostać muszę przekopać zawartość. Nie mój system, zdecydowanie ;)

      Usuń
  6. Uwielbiam takie kolorowe pomoce naukowe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć :) jakiej firmy są te piękne segregatory? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń