poniedziałek, 5 stycznia 2015

Prognozy na 2015

Bynajmniej nie mam na myśli pogody, natomiast warunki bardziej... metafizyczne. Można je obśmiewać, można się oburzać - a i tak każdy w mniejszym lub większym stopniu zastanawia się nad swoją przyszłością ;)


W myśl chińskiego horoskopu, rok 2014 jeszcze trwa i jest rokiem konia. Wyraźnie mi z końmi nie po drodze, co by wiele wyjaśniało. Nadchodzący rok 2015 jest rokiem Kozy* (tu już lepiej - często jestem uparta jak koza, może to coś znaczy?), a rozpocznie się zgodnie z kalendarzem lunarnym dopiero 19 lutego 2015.

Koza oznacza rozwój, głównie w sztuce, wiele pomysłów, wyobraźni inspiracji i nowych inicjatyw. Jestem jak najbardziej za! Koza odpowiada też za pokój na świecie, odpoczynek i zdrowienie. Też się wszystko przyda. 

Powalił mnie horoskop chiński dla mojego znaku (Czyli Małpy. Cóż za zaskoczenie.) - otwieram i na dzień dobry "bez dyscypliny i realizowania celów niczego nie osiągniesz". Ja to mam intuicję. Mam też oczekiwać dobrych wieści, i generalnie ma być o niebo lepiej niż w poprzednim roku. Poproszę.

Po bliższą mojemu sercu, bo wyrosłą w kulturze śródziemnomorskiej prognozę astrologiczną, udałam się do Dr Piotra Piotrowskiego, uznanego astrologa. Rzecz jasna nie osobiście (bo mnie na to nie stać, a horoskop chiński każe mi uważać na wydatki w tym roku), ale do internetów.**

Na dzień dobry, równie dobre wieści - rok 2015 będzie lepszy od poprzedniego. Yay! Jest to rok planety Jowisz, czyli szczęścia, przyrostu (oby nie na wadze) i ogólnie pojętego dobrobytu. 

Jeżeli chodzi natomiast już o bardziej precyzyjne prognozy dla znaku Barana*** (ostatnio słyszałam, że skoro nie było Osła dla upartych, to Baran i tak jest najbliżej), to mam za zadanie się rozwijać intelektualnie i uważać na zdrowie. Generalnie nic nowego. Dalej bardziej różowo - mam mieć w tym roku mnóstwo energii i pomysłów, a to lubię. Dostałam po łapkach za swoją impulsywność - mam się pilnować. Astrologia jest bardziej łaskawa jeżeli chodzi o finanse - ma być nieźle. 

No i jeszcze z lekkim poślizgiem horoskop numerologiczny, bo dla niego rok 2015 zaczął się... 24 września 2014, czyli wrześniowym nowiem. 

Jako numerologiczna siódemka, mam się kierować intuicją, co mi bardzo odpowiada, bo często się nią kieruję tak czy siak. Mam się nie wtrącać w cudze sprawy. Jakiś numerolog dobrze ocenił siódemkę - ja zawsze "wiem lepiej". 2015 rok ma być czasem stabilizacji, spełnienia wielkiego marzenia i odnalezienia starych przyjaciół. Chętnie! 

Jestem spokojna o 2015 rok. Lubię wiedzieć, co rozmaite horoskopy mówią na mój temat. To niekoniecznie ma sens, niekoniecznie jest prawdą i niekoniecznie się sprawdzi. Ale niewykluczone (słowo, które ostatnio CZĘSTO słyszę), że się to wszystko zdarzy. Takie pozytywne nastawienie się wywołane wróżbami może mieć w sobie więcej mocy sprawczej niż planety, cyfry i kozy.


* 2015 rok Kozy, Przewodnik Duchowy
** Onet.pl
*** Horoskop dla Barana na 2015,  Przewodnik Duchowy

2 komentarze:

  1. Ojoj nie ogarniam tych wszystkich horoskopów :)
    Wszystko to takie skomplikowane- a poza tym nie wierzę w to :)
    Jestem zdania, że każdy jest panem swojego losu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bycie panem swojego losu jest strasznie oklepane... A mnie już życie nauczyło, że zdarza się mnóstwo rzeczy, na które kompletnie nie mamy wpływu ;). Mnóstwo ludzi wyśmiewa horoskopy i mówi, że w nie nie wierzy. Ale tak naprawdę, czytając je, każdy się zastanawia, co by było gdyby się sprawdziły.
      I nie ma w tym niczego skomplikowanego :) Wystarczy google :D

      Usuń