poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Co jest w mojej torebce?

Zdaję sobie doskonalę sprawę z tego jak oklepany jest ten tag. Ale nic nie poradzę na to, że należy do moich ulubionych i w końcu, po długim czasie, zebrałam się na odwagę żeby go wykonać :)




Jako, że przemierzam miasto wzdłuż i wszerz przez większość dnia, nie poradziłabym sobie bez dużej, porządnej torby. Jest to model shoppera z Reserved, który mimo długiego użytkowania całkiem nieźle się jeszcze trzyma. Jako egzemplarz bardzo pojemny, oprócz wymiennych materiałów na zajęcia i do pracy zawiera mnóstwo niezbędnych na co dzień drobiazgów.




Składany parasol (Rossmann, ok. 20 zł) to niezbędnik. Nie mam za bardzo czasu chorować, a ten model jest lekko i wytrzymały. Jak na razie, przetrwał najdłużej z dotychczas męczonych ;). Oprócz tego kosmetyczka z przydatnymi drobiazgami i power bank - dzięki temu mam telefon aktywny przez cały dzień.




Całe mnóstwo drobiazgów, w tym milion produktów do ust. Doprawdy nie rozumiem, jak to się dzieje, że co powyciągam wszystkie pomadki, narastają wewnątrz w zastraszającym tempie. Portfel mimo że z chińczyka, sprawdza się świetnie. Oprócz tego klucze, wizytownik, pendrivy (głównie do noszenia tam nieskończonej pracy licencjackiej) i MP3.



Staram się przez cały dzień nawadniać, a butelka Bobble sprawdza się do tego świetnie. Śmieszy mnie, że przez większość liceum nie miałam piórnika, a teraz nie wyobrażam sobie bez niego funkcjonowania (Empik, 19,99 zł). Zaplątał się kolejny błyszczyk i moje ulubione, chińskie słuchawki.

A gdyby ktoś wolał to sobie obejrzeć, zapraszam:

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. To fajnie, że masz, ale rozsiewanie linków do własnego bloga pod cudzymi postami to słaby pomysł ;)

      Usuń
    2. Jakiej firmy jest torebka, bo szukam czegoś czarnego, ładnego i własnie bez jakichkolwiek ozdób:) ?

      Usuń
    3. sorry, porypana jakaś jestem, czytam nazwę, mijam i pisze herezję:) sorry, wywal te komentarze, sorry za spam:)

      Usuń
    4. Luzik ;)
      Aczkolwiek pewnie torby już nie dostaniesz - kupiłam ją w styczniu 2014 :(

      Usuń
    5. :) tak to jest, jak człowiek jednym okiem się uczy, a drugim zagląda ludziom do torebek:) dziękuję mimo wszystko za info o zakupie:)

      Usuń
  2. Torebka kobiety to kopalnia skarbów o czym nie raz zdołałam się już przekonać. Zazwyczaj nie potrafię znaleźć w niej tego, czego akurat potrzebuję, czyli standardowo. W panikę wpadam, gdy zadzwoni telefon i mimo, że gdzieś tam w pamięci mam, iż schowałam go w boczną kieszeń, to i tak szukam w tej największej. Zdziwiłam się, że u Ciebie telefonu w zawartości torebeczki nie znalazłam :)

    ekspresem-przez-zycie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś słyszałam, że do kobiety dzwoni się 3 razy - 1 żeby usłyszała, 2 żeby zlokalizowała telefon, trzeci żeby odebrała. A ja nie pokazywałam telefonu, bo zazwyczaj nie mam go w torebce. Przez 99% czasu trzymam go w dłoni :D

      Usuń