fbpx

Research na uspokojenie

Jednym z moich ulubionych seriali wszechczasów, które mogę oglądać niezliczoną ilość razy jest Jane the Virgin. I go serdecznie polecam! A oprócz tego, że to jest wprost doskonały pastige formy telenoweli brazylijskiej i że jest po prostu estetyczny, uświadomił mi też parę rzeczy. Między innymi, że stosuję research na uspokojenie.

LINK DO FILMU

Jest właściwość, którą dzielę z Jane – najlepszym lekiem na uspokojnie jest dla mnie wyszukiwanie informacji. Myślę, że to może mieć związek z moją neurotyczną naturą. Podobnie ma też moja mama, więc pewnie przez obserwację przejęłam również ten nawyk.

Polega to na tym, że jeżeli poruszam się temacie kompletnie nieznanym, moja wyobraźnia zaczyna pracować i w tej dziurze informacyjnej podsuwać mi najgorsze możliwe scenariusze. Dlatego w wielu przypadkach okazuje się, że porządny research jest w stanie większość z tych scenariuszy obalić i przygotować się do tych, które okazują się trafne. No i nie tylko ja tak mam. Patrząc na mnożące się teorie spiskowe  myślę sobie, że to właśnie reakcja na strach, który wynika z niewiedzy.

Sporo jest dziedzin życia, w których research znajduje zastosowanie.

  • Bardzo mi się on przydał parę lat temu przy okazji choroby mojego taty. Nie dość, że wiadomo było co dokładnie się dzieje, to jeszcze jakie działania we własnym zakresie można podjąć.
  • Zdobywanie informacji pozwalało mi skutecznie dusić w zarodku lęki przed przeprowadzką.
  • Znajomość swoich praw i formalności zawsze mnie uspokaja przed wizytą w urzędzie.

Lęk a strach

W ogóle sam w sobie lęk z definicji tym się różni od stresu, że wynika z niewiedzy. Lęk przed nieznanym jest właśnie tym – specyficzną odmianą strachu, w której boimy się tego czego nie wiemy. A więc dowiedzenie sie zdecydowanie pomaga.

Nawet Państwowa Inspekcja Pracy wskazuje, że jedną z przyczyn stresu w pracy może być niedostateczna wiedza na dany temat – czy to merytoryczna odnośnie samych zadań czy też planów kadry zarządzającej (LINK).

Ewolucyjnie lęk i strach gwarantowały przetrwanie. Obecnie pewnie mniej mam na co dzień szans żeby ot tak łatwo zginąć. Ale te odczucia pełnią podobną rolę – są bodźcem w stronę tego żeby przeciwdziałać potencjalnym negatywnym skutkom, popychają do zapobiegania.

Rzecz jasna można też przegiąć w drugą stronę – zbyt duży natłok informacji może też ten stres powodować. Takie modne ostatnio przebodźcowanie. Jednak mam wrażenie, że to raczej bierze się z czegoś innego, mianowicie z braku filtra. Nie uczą nas tego w szkole, z rzadka w domu, więc nie wiemy jak selekcjonować informacje. A research z samej swojej definicji to poszukiwanie informacji na precyzyjnie określony temat.

W końcu, myślę też, że tu też chodzi o samą możliwość zrobienia czegoś. Bycie czynnym, wykonywanie jakiejś akcji w kierunku rozwiązania problemu powoduje, że czuję się lepiej. I najczęściej research na uspokojenie też powoduje, że mogę ułożyć  plan dalszego działania. A nic na mnnie nie działa tak dobrze jak plan ;).

Źródła:

  • Zarządzanie zmianą w organizacji – oswajanie lęku przed nowym, Joanna Stalińska (LINK)
  • O natłoku informacji i związanym z nim przeciążeniu informacyjnym, Wiesław Babik (LINK)
  • Research – Cambridge Dictionary (LINK)