fbpx
Wszystko Pod Kontrolą

Przeszłam w swoim życiu niewiele rozmów kwalifikacyjnych, zaledwie sześć (licząc taką, kiedy miałam 15 lat). Po pięciu z nich zaproponowano mi pracę. Daje mi to skuteczność 80%. Oprócz tego prowadziłam rozmowy w jednym z etapów rekrutacji. Myślę więc, że jestem w stanie podpowiedzieć jak może wyglądać skuteczna rozmowa o pracę. Czyli taka zakończona sukcesem dla kandydata ;).

Poszukiwania

Przede wszystkim, nie aplikuję na rozmowy o pracę jak leci. Zwykle dość starannie wybieram oferty, upewniam się że spełniam kryteria. Zwyczajnie szkoda mi czasu żeby aplikować na nietrafione stanowisko, gdzie szansa na rozmowę jest niska. Obecnie mieszkając w Brukseli, przeglądam głównie oferty na Linked In i lokalnych portalach. W Polsce pewnie oprócz LinkedIn zaglądałabym na OLX i Pracuj.pl. No i nie poddaję się tylko systematycznie aplikuję na co najmniej kilka ofert dziennie.

Nie mam też jednego CV. Oczywiście mam jeden wzór, ale modyfikuję go zależnie od tego na co chcę zwrócić uwagę rekrutera. Każda firma jest inna i poszukuje nieco innych kwalifikacji. A ja wyznaję zasadę krótkiego, treściwego CV, które pozwala na szybkie dotarcie do informacji. Z doświadczenia też wiem, że warto mieć zdjęcie w swoim resume. To powoduje, że rekruter od razu kojarzy osobę z twarzy i może ułatwiać życie.

Przygotowanie do rozmowy

Jeżeli już jestem zaproszona na rozmowę, to raczej się nie stresuję. Nie widzę sensu. Wbrew powszechnej opinii, kandydat nie jest ani słabszą ani gorszą stroną tej sytuacji. Skuteczna rozmowa o pracę daje korzyści i firmie i pracownikowi. Rekruterowi co najmniej tak samo zależy na znalezieniu odpowiedniego kandydata jak mi na nowej pracy. Po to jest rozmowa żeby się właśnie „obwąchać” i żeby również kandydat miał szansę wyrobić sobie opinię. To spotkanie ma charakter wysoce transakcyjny, dokładnie tak jak kupowanie bułek w piekarni. A ja się zakupami spożywczymi nie stresuję :).

Napisano też hektary na temat tego jak się ubrać na rozmowę kwalifikacyjną. Ja powiem jedno – ubierz się wygodnie. Nie przesadnie oczywiście, nie polecam spodni dresowych. Ale ubieranie się na siłę w białą koszulę i garsonkę jeżeli nie chodzę tak ubrana na co dzień, może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. Będąc w stresie rekrutacyjnym niewygodnie ubranie tylko pogarsza sytuację i rozprasza. Lepiej się ubrać nieco mniej formalnie (jednak dalej oficjalnie!) i czuć się swobodniej. Ja preferuję luźniejszą sukienkę i baleriny :).

Na rozmowie

Nie mam tutaj niespodzianek – rozmowa o pracę jest serią pytań i odpowiedzi z obu stron. Dlatego dobrze jest przygotować się przynajmniej do tych najczęstszych. Z doświadczenia własnego (zarówno jako kandydatka jak i rekruterka) oraz z rozmów z innymi osobami prowadzącymi rozmowy, podrzucam listę pytań, które mogą z dużym prawdopodobieństwem paść na rozmowie kwalifikacyjnej:

Czerwone flagi

Warto też wiedzieć, że są pytania, które nie powinny paść. Niekoniecznie wynika to z bardzo złych intencji osoby prowadzącej rozmowę. To może być po prostu brak świadomości. Ale to też jest wskazówka dla mnie jako dla kandydata – skoro jestem o to pytana, to ma to znaczenie. Muszę się zastanowić czy chcę pracować w firmie, która ma taką a nie inną kulturę organizacyjną. Tematy, o które nie powinno się pytać na rozmowie to:

Negocjowanie wynagrodzenia

Wynagrodzenie to chyba najtrudniejszy temat. Z jednej strony, nie chcę zarabiać za mało. Ale jeżeli podam zbyt wysoką kwotę, nie zostanę wzięta pod uwagę. Dlatego ja określiłam kwotę, którą podam na rozmowie na podstawie dwóch czynników.

Pierwszym są koszty życia. Czyli koszt mojego utrzymania (mieszkanie, wyżywienie, ubranie, inne podstawowe potrzeby). I dodatkowo rozsądny budżet na przyjemności czy podróże oraz oszczędności.

W drugiej kolejności, porównałam to z przeciętnymi zarobkami na interesujących mnie stanowiskach w moim rejonie zamieszkania. Można tego poszukać między innymi tutaj lub tutaj.

Podsumowanie

I tyle! Skuteczna rozmowa o pracę to nie czarna magia. Nie uważam, żeby była potrzebna jakaś bardzo wyrafinowana strategia żeby dostać pracę. Jeżeli szukasz miejsca, w którym chcesz zostać parę najbliżych lat, szczerość, odrobina dystansu i danie sobie szansy na poznanie firmy, z którą chcę się związać opłaci się dużo bardziej. Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *