fbpx
Wszystko Pod Kontrolą

Temat podpowiedziała mi jedna z Was, Ewa, za co bardzo serdecznie dziękuję :). Nie wiem jak to się stało, że sama na to nie wpadłam. W końcu dokształcanie się w dorosłym życiu, to bardzo ciekawy temat. Postanowiłam więc pozbierać tu narzędzia i źródła, z których w większości sama korzystam. Przyda się też tym, którzy studiują – nowe umiejętności to też bogatsze CV oraz dowód pracowitości i zaangażowania.

Social media

Zacznę od najbardziej instynktownej i darmowej formy. Czyli podglądania branżowych social mediów. Nie chodzi tu tylko o Facebooka czy Instagram. Chociaż już tam można znaleźć sporo ekspertów dzielących się wiedzą. Np. jezykową jak Pan Od Francuskiego czy Po Cudzemu. Ale do wyboru mamy też blogi eksperckie, jak np. Evil HR Lady. Są też podcasty, np. w dziedzinie jubilerskiej JCK Magazine czy Gemologist. No i świetną formą na przyswajanie wiedzy czy zadawanie pytań są webinary. Np. te u Pani Swojego Czasu czy u Jestem Interaktywna.

Wikipedia i Scholar

Natomiast jeżeli szukam konkretnych materiałów czy badań naukowych to w pierwszej chwili wchodzę na… Wikipedię. Ale niekoniecznie po treść artykułów. Tam najbardziej interesuje mnie bibliografia. Często bogata i z linkami do konkretnych źródeł. Fantastycznie sprawdza się też Scholar Google czyli wyszukiwarka badań naukowych. Sporo z nich jest dostępnych od razu w pdf, a większość zawiera ciekawą bibliografię, które znów może służyć za dalszą inspirację.

LinkedIn

Warto nie omijać LinkedIn. Być może w pierwszej chwili nie kojarzy się zbutnio z miejscem, które daje dużo okazji na dokształcanie się. Natomiast może służyć za doskonałe źródło linków do materiałów, które niekoniecznie znalazłyby się w wyszukiwarce. Dlatego warto tam śledzić zarówno ekspertów jak i konkretne profile firmowe.

Zasoby wewnętrzne firmy

Bardzo dużo organizacji zapewnia dostęp do wewnętrznych zasobów. W mojej obecnej firmie jest fantastyczny kanał na Slacku, na którym linkowane są materiały tworzone przez pracowników firmy dla mediów zewnętrznych. Przy okazji można się też zorientować, kto z kolegów w firmie jest ekspertem w swojej dziedzinie i od kogo warto się uczyć bezpośrednio.

Szkolenia i ceryfikaty

Zwykle fachowe certyfikaty są drogie. Gdy kilka lat temu rozważałam zrobienie Prince2Foundation na własną rękę, odstraszyła mnie cena w wysokości kilku tysięcy. Jednak ten sam certyfikat zdobyłam dzięki swojemu ówczesnemu pracodawcy. Warto ponegocjować z szefową – może jak nie ma szans na podwyżkę, to jakieś ciekawe szkolenie? Aczkolwiek są też i certyfikaty bezpłatne. Moim ulubionym przykładem są tutaj Google Internetowe Rewolucje.

Wolontariaty i bezpłatne praktyki

Sama z tej formy nie korzystałam. Natomiast myślę sobie, że nie jest to zły pomysł na dokształcanie się, szczególnie w trakcie studiów. Często fundacje w zamian za pracę, oferują referencje. A te dla świeżo upieczonego absolwenta mogą być na wagę złota.

Biblioteki i branżowe książki

Pierwszą opcją na dokształcanie się, która wymaga pewnej inwestycji są książki. Z jednej strony, można się zaopatrzyć w swoje własne egzemplarze. Albo ebooki. Zrobiłam tak kilka razy dla celów pisania swojej pracy magisterskiej i dalej z tych pozycji korzystam. Opcjonalnie, członkowstwo w porządnej bibliotece, np. dużego uniwersytetu to też ciekawa opcja.

Regularne aktywności

To kolejna możliwość, która wymaga pewnej inwestycji. Jednak regularny wydatek jak korepetycje czy treningi, nie wymaga jednorazowo dużej kwoty. A według mnie nie ma lepszego sposobu na naukę języka. Korepetycji można szukać chociażby tutaj:

Myślę, że podobnie jest z różnego rodzaju aktywnościami fizycznymi. Chcąc iść w kierunku instruktorki jogi, nie sposób uczyć się wyłącznie z książek. Potrzebne będą lekcje z nauczycielem.

Szkoły policealne i studia podyplomowe

To jest zdecydowanie najbardziej kosztowna forma dokształcania się. Owszem, są szkoły policealne bezpłatne. Sama uczyłam się w technikum rachunkowości bezpłatnie (chociaż niestety po dwóch semestrach zrezygnowałam czego żałuję). Ale już np. technik kosmetologii jest płatny. Podobnie większość studiów podyplomowych to od kilkuset do kilkunastu tysięcy (translatorskie czy prawne). Albo nawet kilkudziesięciu, jak w przypadku szkoleń dla terapeutów. Jednak w tym przypadku otrzymujemy w zamian najtwardsze umiejętności i najlepiej poświadczone. Niekiedy taka inwestycja ma największy sens.

Dokształcanie się to nowa normalność

Cały czas mam w głowie słowa mojej babci. Gdy po wyprowadzce do Belgii opowiadałam jej o swoich lekcjach francuskiego, ona z politowaniem stwierdziła „ojej, a Ty się znowu czegoś uczysz…”. I ma rację! Uczę się i prawdopodobnie już zawsze będę się czegoś uczyć. W obecnej, szybko zmieniającej się rzeczywistości, nie ma za bardzo alternatywy. Dlatego warto się do tego przyzwyczaić i znaleźć sobie jak najlepsze narzędzi do tego :).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *