fbpx
Wszystko Pod Kontrolą

Bez przedłużania, opowiem o tych namacalnych i tych kulturowych przydasiach poprzedniego miesiąca. Ja lubię nagrywać, wy mam nadzieję lubicie oglądać, więc nie chcąc rozczarować nikogo, zapraszam na przydatne we wrześniu.

Planeta Abstrakcja

Odkryliśmy ten kanał na YouTube z Michałem przypadkiem. I przepadliśmy na dwa albo trzy wieczory. I chociaż filmów nie ma aż tak dużo, do dzisiaj je sobie dawkuję. Podróżnicze małżeństwo robi wszystko to, na co ja bym się nigdy nie zdecydowała. Przemierzają w moim odczuciu niepewne, ale bardzo ciekawe rejony świata. Poddają się okolicznościom i podążają za napotkanymi ludźmi, odwiedzając miejsca ładne, brzydkie, straszne, ale wszystkie ciekawe. A przy okazji imponują mi tym jak wiele znają języków i jak łatwo nawiązują kontakt ze spotkanymi ludźmi.

DailyArt

Mimo, że ta aplikacja instnieje od 2012 roku odkryłam ją dopiero teraz. Chcąc się nieco dokształcić w dziedzinie sztuk plastycznych, codziennie o 17 serwuję sobie dawkę malarstwa lub rysunku. Każde dzieło jest opatrzone krótkim opisem – historią autora, okolicznościami powstania, opisem nurtu i tego na co warto zwrócić uwagę. Z jednej strony nie wymaga to aż tak wiele wysiłku i zaangażowania, a z drugiej jednak czegoś się dowiaduję, idę na przód.

Emotopic

Oprócz tego, że moja cera ma skłonności do trądziku (co na szczęście obecnie opanowałam), miewa też kaprysy alergiczne i atopowe. Co jakiś czas zmagam się więc ze skórą, która ma na mnie focha. Poszukując kolejnego specyfiku na tego typu problemy, trafiłam na Emotopic Pharmaceris. Krem, który jest wyrobem medycznym i fantastycznie koi skórę, nawilża a użyty na twarzy nie zapycha. A, że po lecie moja skóra okazała się niezadowlona z życia, przydatne we wrześniu okazało sie dobre nawilżanie.

Gaśnica do świec

Jakoś wcześniej nie pomyślałam żeby się tym podzielić, a mam ten gadżet już od kilku sezonów. Gaśnica do świec to w moim odczuciu taki przedmiot kojarzący się z babciami i dawnymi czasami. A jednak całkiem sprytny i doskonale mi się sprawdza. Gaszenie świec dmuchnięciem ma dla mnie dwie potężne wady. Racjonalna jest taka, że łatwo rozchlapać wosk, za to już nie tak łatwo się go potem pozbyć. Mniej racjonalna, ale którą bardzo mocno czuję jest taka, że paląca się świeca gromadzi wokół siebie pozytywną energię. Gasząc ją dmuchnięciem, tą energię rozpraszamy. A gaśnica robi to dużo delikatniej. A jesienią i przy końcówce roku jakim jest 2020, każda ilość dobrych wibracji się przyda ;).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *