fbpx

Dziwne sposoby na oszczędzanie czasu #2

Kiedyś już taki film powstał! Opisywałam nietypowe, nieintuycjne, wręcz dziwne sposoby na oszczędzanie czasu. A do dzisiaj zebrało mi się kilka nowych, którymi mam nadzieję Cię zaskoczyć!

LINK DO FILMU

Trochę szybciej

W ciągu ostatniego roku czy dwóch przestawiłam się dużo bardziej na konsumowanie treści uszami. Słuchanie jest wygodne, bo wydarza się w tle innych czynności, które jednak zrobić trzeba. Wiecie, takie poetyckie misje jak rozpakowywanie zmywarki czy wieszanie prania. Ale słuchanie książek czy podcastów trochę trwa.

I tak jak treści rozrywkowe mam ochotę słuchać sama z siebie, tak przyswajam też materiały narzędziowe. Książki rozwojowe czy webinary techniczne mają tendencję do dłużenia sie. Więc żeby wyciągnąć z nich to co wartościowe, przyspieszam tempo słuchania. Najczęściej do 1.2 lub 1.5 prekości. Zależnie od medium, jakości nagrania i tembru głosu osoby mówiącej. Bywa, że dźwięk głosu przypomina nieco wiewiórki, ale można się przyzwyczaić!

Zrobione raz

Niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nigdy nie utracił ważnego pliku. I tak, wiem, że backupy są ważne. Mam je zautomatyzowane gdzie można i wpisane w kalendarz gdy wymaga to manualnej czynności. Ale mimo to od czasu do czasu zdarza mi się coś zgubić. A jak się do tego mają dziwne sposoby na oszczędzanie czasu? Otóż lepiej wykonać pracę raz a dobrze. I nie powtarzać.

Więc by nie musieć tworzyć utraconych plików od nowa, korzystam z aplikacji do odzyskiwania przypadkowo skasowanych plików. W moim przypadku jest to Recuva, ale w zasadzie wszystkie one działają podobnie. Nie oznacza to też, że zawsze i wszystkie pliki da się odzyskać. Ale w czarnej rozpaczy po utracie pliku, warto spróbować wszystkiego!

Bez śniadania

Wyszło trochę przypadkiem i dopiero po czasie zorientowałam się, że to wpada w kategorię dziwne sposoby na oszczędzanie czasu. Ale szukając swojej nowej rutyny, doszłam do wniosku, że nie potrzebuję śniadań. O poranku jestem zwykle mocno nieprzytomna. I zanim zacznę pracę, wolę mieć chwilę na spokojne dobudzenie zamiast łykania jedzenia w stresie. No wiec sobie to odpuściłam. Tym sposobem zyskując nieco dodatkowego czasu rano. A Ty jak nietypoow oszczędzasz czas?