fbpx

Bezpieczna dezynfekcja biżuterii

Myjesz ręce? Dobrze. Myj nawet częściej. To jedna z niewielu rzeczy, które faktycznie mogą chronić w obliczu pandemii. Jednak często odruchowo zdejmujemy biżuterię do mycia rąk, a potem zakładamy ją na czystą skórę. Razem ze wszystkim, co się na niej zebrało. Mając to w głowie i będąc obecnie dużo w domu, praktycznie ostatnio nie noszę biżuterii na dłoniach. Jednak dalej szalenie naturalnym jest dla mnie zakładanie pierścionków, gdy wychodzę z domu. Co automatycznie oznacza sesję czyszczenia po powrocie i dezynfekowanie gdy tylko się da. Dlatego postanowiłam sprawdzić jak na moje precjoza wpływa i jaka jest bezpieczna dezynfekcja biżuterii.

Żele/płyny antybakteryjne

Bezpieczna dezynfekcja biżuterii to przede wszystkim płyny odkarzające. Istnieją dwa rodzaje: na bazie alkoholu i na bazie chloru. Ten drugi w połączeniu z wodą może uszkadzać biżuterię, szczególnie ze srebra (próby 925). Dużo lepiej sprawdzą się środki do dezynfekcji na bazie alkoholu, który nie uszkadza metali ani kamieni.

Mydło wszystko umyje

Tylko warto się upewnić że jest to czyste mydło bez dodatku cząsteczek ścierających. Te mogą porysować powierzchnię metalowych elementów. Poza tym, samo w sobie mydło nie powinno mieć negatywnego wpływu na biżuterię julibierską. Jednak warto uważać na przedmioty rodowane. Cienka warstwa rodu łatwo ulega ścieraniu, więc częste mycie rąk może potęgować ten efekt. W tej sytuacji białe złoto może przestać być już takie białe, jak miało to miejsce z moim pierścionkiem zaręczynowym.

Przerwa od pereł

Warto wiedzieć, że perły są bardzo delikatne. Może je uszkadzać alkohol, pochodne chloru czy mydło. W związku z tym, że są pochodzenia organicznego, ich powierzchnia łatwo ulega uszkodzeniu. Przez to mogą matowieć i tracić blask, jak również znane są przypadki zmiany koloru, np. żółknięcia białych pereł. Dlatego pierścionki i bransoletki z prawdziwych pereł warto na chwilę odłożyć. Chociaż zdecydowanie jest to działanie na przekór trendom na najbliższy sezon.

Minimalizm w czasach zarazy

Piszę to z ciężkim sercem, ale może warto w czasie pandemii się nieco ograniczyć? Kocham biżuterię całym moim sroczym sercem, ale jednak zdrowie stoi w mojej hierarchii wyżej. Dlatego by móc za parę miesięcy cieszyć się w pełni moimi błyskotkami, chwilowo daję im odpocząć. Poczekamy razem na lepsze czasy.

Źródła: