fbpx

Stresy w pracy, prawo jazdy i naklejki

Czasem mam wrażenie, że planowanie i organizację reklamuje się jako metody dla ludzi na tip top. I planować można, a nawet szczególnie wtedy się powinno, gdy samopoczucie, wygląd czy okoliczności nie dopisują. Dlatego, że plan pomaga. I jak dopadają stresy w pracy, a oprócz tego chcę ogarnąć inne tematy, to organizacja jest wspierająca. A przy okazji opowiadam o innych bieżączkach.

Stresy w pracy

To nie jest tak, że tylko u mnie w firmie zdarza się, że ktoś mi coś zepsuje. Tak mają wszyscy i wszędzie. Ale jednak jak już ustawiłam jakiś projekt, a potem mi go ktoś rozwala, to mnie to demotywuje. I tak było właśnie dzisiaj rano. A że jesteśmy z koleżkami w pracy w innych strefach czasowych, to muszę czekać pół dnia żeby coś załatwić. Niemniej, z mojej porannej motywacji i planu działania niewiele zostało. Dlatego żeby trochę się wzmocnić, zrobiłam kilka innych zdań. Jak już się poczułam lepiej psychicznie ułożyłam dalszy plan działania. Ogarnę!

Prawo jazdy

Mój cel-nemezis. Nie chodzi o samo jeżdżenie autem – tego się nie boję, wręcz lubię a do tego po prostu widzę w tej umiejętności praktyczny sens. Ale nijak nie po drodze mi z tym żeby przejść cały ten proces. Ale próbuję po raz kolejny! Na 9 września mam egzamin teoretyczny. Dlatego teraz trzaskam teściki i uczę się świateł. I nawet stresy w pracy mi w tym akurat za bardzo nie przeszkadzają.

Naklejki

Jak już się tak nastresuję, to potem szukam metod wyluzowania się. I w tej formie znowu wróciły naklejki. Dużo lepiej już się dogadujemy z ploterem, do którego z resztą dołączyła kolorowa drukarka. Dlatego rysowanie nowych naklejek stało się dla mnie ulubionym, wieczornym hobby. Zmieniłam też nieco taktykę i korzystam z codziennych inspiracji. Nowych rzeczy w domu, wspomnień z podróży itd.

Plany na weekend

Chociaż jest dopiero wtorek, to jednak układam sobie już plan na weekend. Głównie dlatego, że mam dyżur, więc nie mogę się ruszyć z domu. Ale zamierzam ten czas dobrze wykorzystać. To pomaga mi poczuć się lepiej z dzisiejszymi stresorami. A jak Twój wtorek?