fbpx

Bullet journal na 2022

Patrząc na to jak szybko zapełnia się mój kalendarz na grudzień, stwierdziłam, że równie dobrze już teraz mogę zacząć planowanie i przygotowania do kolejnego roku. To na razie początek tego jak będzie wyglądał mój bullet journal na 2022. Zamierzam wytyczyć główne ramy i dać sobie przestrzeń do przemyślenia celów i projektów na kolejny rok. W formie wizualnej, bo tak łatwiej mi się myśli.

Notes to podstawa

Po raz kolejny korzystam z planera PSC, ale głównie dlatego, że odpowiada mi format, jakość papieru i mam już go w swoich zapasach. Prawda jest taka, że każdy notes w tej chwili byłby dobry, ponieważ dzięki własnym naklejkom mogę planować na absolutnie każdej powierzchni. I tym właśnie głównie będę się posługiwała w planowaniu. Elastyczność i szybkość planowania jaką dają własne naklejki jest jak dotąd rozwiązaniem, która działa dla mnie najlepiej.

Linia czasowa

Zanim zacznę patrzeć na cele, wytyczam sobie horyzont czasowy. Od kilku lat planuję zgodnie ze standardowym kalendarzem. To rzecz jasna zależy od potrzeb. Będąc w szkole czy na studiach planowałam raczej w perspektywie kalendarza akademickiego. W każdym razie wyznaczam sobie siatkę miesięcy, którą później będę planować w szczegółach.

Święta i okazje

W ramach miesięcy zaznaczam sobie dodatkowo wszelkie święta, okazje i rodzinne uroczystości. Te stałe w kalendarzu mam od razu na arkuszu świąt i okazji. Więc po prostu rozmieszczam je w zgodzie z kalendarzem. Oprócz tego dorzucam rzeczy, o których wiem z góry. Taka graficzna siatka bardzo ładnie układa mi w głowie rytm całego roku.

Urlopy i długie weekendy

Skoro już wiem, jak rozkładają się dni wolne w kolejnym roku, to już niezła wskazówka dla długich weekendów. Lubię wykorzystywać dni wolne do dłuższych przerw. Staram się zwykle mieć chociaż kilka dodatkowych dni wolnych co 6 tygodni. Dzięki temu znacznie lepiej funkcjonuje moja głowa. A skoro już patrzę na bulllet journal na 2022, to od razu planuję przerwy z uwzględnieniem świąt, które zabiorą mniej dni z mojej puli urlopowej. Od razu robię listę potencjalnych przerw, które przegadam z Michałem. Pewnie ustalimy też kiedy chcielibyśmy mieć dłuższe urlopy. Zwykle rezerwujemy urlopy z góry na cały rok, jak tylko pula dni na nowy rok pojawia się pracy w naszych systemach. Najczęściej bierzemy też wolne w niepopularnych terminach – wiadomo, że nasi współpracownicy z dziećmi mają pierwszeństwo jeżeli chodzi o wakacje letnie, wiosenne, czy jesienne.

Cele i projekty

Jako, że rok się prawie kończy, jestem w stanie z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić co uda mi się dopiąć do końca roku. A listopad to doskonały moment żeby zacząć myśleć o tym co chciałabym żeby się wydarzyło w kolejny roku. Na razie jeszcze dość luźno, ale zaczynam robić pierwsze notatki. Będę miała kilka tygodni na to, żeby te pomysły dojrzały zanim spiszę finalną listę celów na kolejny rok.

Kalendarz miesięczny

Lubię wiedzieć w jakim momencie księżycowym jestem. Dlatego w bonusie dorzucam sobie do siatki bullet journal na 2022 pełnie i nowie księżyca. Lubię mieć jedną stronę z widokiem na cały rok – do czego mam dużą naklejkę. A każdy z poszczególnych miesięcy dostaje swój kafelek. Przy okazji też dopisuję znaki zodiaku. Taka już ze mnie #EzoGrażyna, że lubię te astrologiczne wibracje.

Na razie wystarczy

To dopiero pierwszy zarys nowego roku, więc na razie wytyczam sobie wyłącznie zarys. W ciągu następnych kilku tygodni będę go wypełniała szczegółami i planami. Dzięki temu, od początku stycznia będę gotowa do działania. Daj znać jak wygląda Twój bullet journal na 2022? A może korzystasz z innej formy planowania?