fbpx

Ostatnio czytane #9

Deszcz, mgła i szybki zmrok przyspieszają moje czytanie. Szczególnie gdy mogę się zaszyć w łóżku z herbatą i w towarzystwie mojej poduszki do czytania. Dlatego podzielę się tym co ciekawego było ostatnio czytane #9.

Prawo twórców internetowych

Byłam tą książką niesamowicie zainteresowana. Częściowo dlatego, że współautorką jest Magdalena Kanoniak czyli Radzka. Sama ma wykształcenie prawnicze i bardzo ją cenię jeżeli chodzi o to co i jak robi w sieci. Dlatego dość szybko wciągnęłam się w Prawo twórców internetowych. Przede wszystkim jest to książka bardzo praktyczna. Faktycznie skupia się na wyjaśnianiu różnych sytuacji w kontekście prawnym. Jest też wzbogacona wieloma przykładami, co działa na wyobraźnię. To co jest pewną barierą to dość mocno prawniczy język. Osobiście mi to nie przeszkadza, bo przez trzy lata na studiach z administracji przeszłam mocny trening w tej dziedzinie. Ale to może być nieco problematyczne, gdy spore części tekstu to paragrafy, wyroki i wyjaśnienia rodem z komentarzy do. To też trochę książka bez puenty czy podsumowania, nagle urywa się po negocjacjach. Za to ostatnia część o negocjacjach w kontekście międzynarodowym jest mało spięta z resztą treści. Sprawia nieco wrażenie reklamy usług mediacji, co samo w sobie nie byłoby niczym złym, ale wolałabym żeby było to jasno napisane. Nie zmienia to jednak

Wiek paradoksów. Czy technologia nas ocali?

Mam wrażenie, że to jest książka, która ostatnio przewija się wszędzie. Ale wcale nie to nie dziwi, bo też obserwuję Natalię Hatalską i jej infuture.institute od lat. Przypięłam się do tej książki jeszcze zanim pokazały się wywiady z autorką w Imponderabiliach i Forbes Women. I szczerze mówiąc myślę, że Wiek paradoksów to książka, którą powinna przeczytać każda z nas. Skupia się ona na tym, jak technologia ingeruje w nasz życie, jak ją wykorzystujemy i gdzie zmierzamy. Sporo też mówi o zjawiskach dookoła technologii jak np. wtórna trybalizacja i wynikające z niej osamotnienie, którego rezultaty widzimy w ogromnych podziałach politycznych. Już sama ilość przypisów i źródeł jest niesamowicie ciekawą pożywką dla mózgu. A przy okazji przechodzimy przez wszystko – algorytmy, social media, VR, smart home, przyszłość urządzeń mobilnych. Wszystko w kontekście tego jak wychowujemy dzieci, rozwijamy się i pracujemy. I oczywiście jak spędzamy czas wolny. Mnóstwo mi ta książka poprzestawiała w głowie i dołożyła ciekawy kontekst.

Nawia. Szamanki, szeptuchy, demony

Gdzieś mi ta książka mignęła na Instagramie parę tygodni temu, chyba na profilu Katarzyny Bereniki Miszczuk. Ale jakoś o niej zapomniałam. Dlatego jak dostałam ją w prezencie przy okazji wizyty rodziców, to po prostu zaczęłam piszczeć z radości. A przy okazji ostatnio czytane #9 ma rozrywkową pozycję, oprócz samych praktycznych. Przede wszystkim dlatego, że w jednej książce mam Miszczuk, Krajewską i Raduchowską. A do tego jeszcze kilku autorów, którzy czerpiąc garściami ze słowiańskiej mitologii i tradycji, wciągnęli mnie na tydzień. Ta książka to antologia opowiadań, z których każde podchodzi do tematu z trochę innej perspektywy. Widać różne style, różne punkty widzenia. Niektóre opowiadania nawiązują do powieści autorów i rozwijają poboczne wątki, jak np. opowiadanie o Radomile, która jest wspomniana w cyklu Kwiatu Paproci Miszczuk. Inne to samodzielne opowieści. Wszystkie połknęłam z jednakowym zachwytem. Doskonała lektura na jesień.

Opowiem Ci o biżuterii vintage

Istnieje bardzo dużo książek poświęconych tematowi biżuterii w języku angielskim. Jednak po polsku repertuar jest bardzo skromny. Dlatego tym bardziej jestem zachwycona książką, którą napisała Kasia Depa – Opowiem Ci o biżuterii vintage. To prawie 500 stron wiedzy o historii biżuterii, rozwoju tej dziedziny i praktycznych porad na to jak się w tym gąszczu odnaleźć. A wszystko okraszone masą zdjęć z faktycznych antykwariatów, muzeów i sklepów z biżuterią vintage. To co mi się podoba w tej książce, to jej delikatnie podręcznikowy charakter. Wiedza jest usystematyzowana, pozwala poukładać sobie w głowie epoki, trendy i kryteria podziału. Bardzo mnie też urzekło to, że Kasia uczy nas polegania na sobie i swojej wiedzy, a nie ślepego ufania sprzedawcom. Myślę, że to obowiązkowa, pięknie wydana pozycja. Przynajmniej w ebooku, który mam, ale pewnie książka papierowa będzie jeszcze bardziej powalać.

Moja lista lektur chwilowo pęka w szwach, tylko trochę brakuje mi czasu żeby dalej ją pchać na przód. Ostatnio czytane #9 to na pewno nie ostatnia część tego cyklu. Ale mam nadzieję, że okres około świąteczny trochę mi pomoże. A Ty co byś poleciła do czytania na długie jesienne wieczory?